Zbliża się certyfikacja szczegółowa – czy wszyscy dostawcy mocy zdążą z formalnościami?

W tym tygodniu (18-22 czerwca) PSE powinno przekazać prezesowi URE i Ministrowi Energii propozycje parametrów do trzech aukcji głównych rynku mocy. Kolejnym procesem w ramach rynku mocy będzie certyfikacja do aukcji głównych na lata 2021 – 2023, która rozpocznie się w dniu 5 września 2018 r.

W niedawno zakończonej certyfikacji ogólnej złożono 1196 wniosków, z których 161 dotyczyło jednostek redukcji zapotrzebowania, a 1035 jednostek wytwórczych oraz magazynów energii.

Wśród jednostek redukcji zapotrzebowania zgłoszono: 53 jednostki redukcji zapotrzebowania planowane oraz 108 jednostek fizycznych. W grupie jednostek fizycznych wytwórczych zgłoszono: 900 jednostek istniejących oraz 135 jednostek planowanych.

Biorąc pod uwagę, że nie tylko wszystkie jednostki planowane, ale również duża część jednostek istniejących (występujących o status jednostki modernizowanej lub o tzw. „green bonus”), będą wymagały przedstawienia niezależnej ekspertyzy technicznej, oznacza to konieczność wykonania do końca wakacji, kilkuset ekspertyz.

Wydaje się, że nie zostało wiele czasu na znalezienie wykonawcy ekspertyzy tym bardziej, że niektóre podmioty muszą przeprowadzić postępowania zakupowe w trybie konkurencyjnym, co może dodatkowo opóźnić rozpoczęcie prac.

SE na początku czerwca, opublikowało zalecenia do sporządzenia niezależnej ekspertyzy. Dokument ten pokazuje, że takie opracowanie wymaga dużych nakładów czasowych oraz posiadania wysoko wykwalifikowanej kadry ekspertów z wielu dziedzin.
Zgodnie z ustawą o rynku mocy, osoby sporządzający niezależną ekspertyzę, musza posiadać udokumentowane doświadczenie o charakterze odpowiadającym zawartości merytorycznej ekspertyzy albo jej części.

Ponadto Wykonawca musi wykazać, że podmiot i członkowie zespołu sporządzającego niezależną ekspertyzę muszą być niezależni od dostawcy mocy, a także podejmują niezbędne działania, aby przy jej sporządzaniu na ich niezależność nie wpływał żaden rzeczywisty ani potencjalny konflikt interesów, relacje gospodarcze ani żadne inne bezpośrednie lub pośrednie relacje pomiędzy dostawcą mocy lub właścicielem jednostki fizycznej.

W szczególności podmiotem sporządzającym niezależną ekspertyzę powinna być jednostka badawcza bądź uczelnia techniczna. Powoduje to kolejne zawężenie grupy podmiotów, które mogą wykonać ekspertyzę.

Większość podmiotów posiadających odpowiednie doświadczenie i potencjał techniczny, było zaangażowane w wykonanie dla uczestników rynku mocy: studiów wykonalności, programów funkcjonalno-użytkowych i innych opracowań lub uczestniczyło w przygotowywaniu harmonogramów rzeczowo finansowych inwestycji.

Zgodnie z zaleceniami PSE, w ekspertyzie należy opisać wszystkie źródła, na podstawie których osoby weryfikujące daną jednostkę doszły do wniosków o poprawności założeń i parametrów. Stąd też pytanie, czy osoby wykonujące wspomniane opracowania, mogą weryfikować własną pracę? Jak PSE będzie oceniać takie ekspertyzy?

Nasze dotychczasowe doświadczenia z realizacji ekspertyz wskazują, że wykonanie opracowania wymaga sporych nakładów pracy ekspertów z wielu branż. Wykonawcy ekspertyzy muszą też dokonać wizji lokalnych jednostek wytwarzania, aby ocenić stan istniejący obiektów i zweryfikować, czy w zakładanym okresie pracy oraz przy założonych planach inwestycyjnych jednostka będzie zdolna do osiągnięcia parametrów podawanych we wniosku o certyfikację do aukcji.

Podsumowując aktualne funkcjonowanie ustawy o rynku mocy, można stwierdzić, że głównym problemem jest czas. Ustawa została opublikowana w grudniu 2017 roku, a w kwietniu, kiedy potencjalni uczestnicy rynku mocy nie zdążyli zapoznać się z wszystkimi korzyściami i wymaganiami, musieli rozpocząć certyfikację ogólną. Nie minęło kilka miesięcy i trzeba będzie przystąpić do certyfikacji do aukcji mając przygotowane niezależne ekspertyzy techniczne.

Autor:  Krystian Pietrzak – Kierownik Projektów Technicznych